zaparcia u dzieci
źródło: shutterstock

Zaparcia u dzieci to częsty problem, z jakim muszą borykać się zatroskani rodzice. Często jednak zanim sięgniemy po leki, warto jest sprawdzić, czy w żywieniu dziecka nie występują istotne błędy, które determinują powstanie zaparć. To nie musi być walka z wiatrakami – poniżej kilka rad, jak poradzić sobie ze wstydliwą dolegliwością u naszych dzieci.

O zaparciach mówimy, gdy wypróżnienia występują rzadziej niż raz na trzy dni i wymagają one duże wysiłku. Za normę uważane jest oddawanie stolca raz na 3 dni, ale także 2-3 razy w ciągu doby.

Przyczyny zaparć u dzieci

Przyczyny zaburzeń oddawania stolca są różne. U niemowląt powodem mogą być wady rozwojowe jelit lub choroby, np. mukowiscydoza. U starszych dzieci również przyczyną może być choroba,  jak np. zapalenie wyrostka robaczkowego. W takim przypadku najlepiej zgłosić się do lekarza lub dietetyka, aby ustalić prawidłowe postępowanie, ponieważ skutkiem źle leczonych tego typu zaparć może być nawet śmierć.

Jednak w większości przypadków u dzieci mamy do czynienia z zaparciami czynnościowymi. Ich przyczyną jest głównie nieprawidłowa dieta uboga  w błonnik pokarmowy, z niedostateczną podażą płynów, małą ilością spożywanych węglowodanów lub/i ze zbyt małą podażą energii. Zaparcia mogą być też nawykowe a wtedy spowodowane są najczęściej niechęcią dziecka do wypróżniania, np. w szkole lub z powodu bólu.  W takich sytuacjach rozluźnieniu ulegają mięśnie odbytnicy, która zaczyna mieścić większe ilości kału. Stolce są twarde, dziecko ma uczucie pełności, bóle brzucha i brak mu chęci do jedzenia. W przypadku zaparć czynnościowych i nawykowych wskazana jest modyfikacja diety.

Zaparcia u niemowląt – zastosuj mleka modyfikowane

Niewiele jest takich przypadków, kiedy będziemy polecać podawanie sztucznych mieszanek dla niemowląt, jednak zaparcia u tak małych dzieci naprawdę łatwo jest wyleczyć. W przypadku niemowląt ze skłonnościami do zaparć wskazane jest wcześniejsze wprowadzenie soków z owoców i warzyw – nawet po ukończeniu 4 miesiąca życia. Korzystnie może działać także podawanie na czczo wody przegotowanej czy herbaty rumiankowej.

U niemowląt wskazane jest również stosowanie mleka modyfikowanego zawierającego prebiotyki (Lactobacillus, Bifidobacterium), które sprzyjają tworzeniu się dobrej flory w jelitach. Prebiotyki będą zapobiegać zaparciom, wzmocnią odporność dziecka oraz mogą uchronić przed alergiami. Na rynku dostępne są takie mieszanki dla niemowląt na każdym etapie rozwoju.

Dzieci starsze – wyeliminuj błędy żywieniowe

Błonnik pokarmowy

Odpowiednia jego podaż w diecie jest podstawą w zapobieganiu zaparciom. Błonnik średnio o 50% zwiększa masy kałowe, ma zdolność wiązania wody, a przez to skraca czas zalegania kału w jelicie grubym. Zawsze przy zwiększonej jego podaży z dietą – zwiększyć musi się także podaż płynów, w przeciwnym razie błonnik nie spełni swojej funkcji i zadziała wprost przeciwnie – pogłębi zaparcia. Należy także pamiętać, aby z błonnikiem nie przesadzić. Jest on substancją, która zmniejsza wchłanianie składników mineralnych, dlatego jego ilość w diecie dziecka nie powinna przekraczać 35 g/dobę. Mimo wszystko, poza ilością błonnika w diecie, powinniśmy zwracać uwagę także na jego rodzaj. W zaparciach konieczne jest zwiększenie podaży frakcji nierozpuszczalnej błonnika, którą znajdziemy głównie w gruboziarnistych produktach zbożowych, jak: ciemne pieczywo, kasze, otręby pszenne, jako dodatek np. do surówek, ale także warzywa i owoce.

Na zaparcia – dobre węglowodany

O prebiotykach wspominałam już przy okazji żywienia niemowląt. Także w przypadku dzieci starszych działają one korzystnie w profilaktyce zaparć. Zwiększona podaż oligosacharydów  – naturalnych prebiotyków w żywności – pozwala na zwiększenie mas kałowych i skrócenie ich pasażu w jelitach. Prebiotyki pomagają także w zmianie konsystencji stolca. Naturalnie występują one w produktach mlecznych, pieczywie i makronach. Ponadto prebiotyki stymulują aktywność probiotyków, a przy tym nie są trawione i wspomagają tworzenie prawidłowej flory w jelicie grubym.

Zwiększona podaż błonnika a wapń

Szczególnie w przypadku dzieci, bardzo ważne jest dbanie o prawidłowy rozwój kośćca, dlatego w przypadku zaparć i zwiększonej podaży błonnika konieczne jest kontrolowanie a nawet zwiększenie podaży wapnia z dietą. Jak już wspominałam, błonnik zmniejsza wchłanianie niektórych składników odżywczych. Do tej grupy należy także wapń, którego odpowiednia podaż jest konieczna do prawidłowego rozwoju dziecka. Dlatego przy zwiększonej podaży błonnika zalecane jest zwiększenie spożycia wapnia z produktów naturalnych o 10%.

Zapotrzebowanie na wapń różni się zależnie od wieku:

  • Dzieci w wieku 1-3 lata: 500 mg/dobę
  • Dzieci w wieku 4-8 lat: 800 mg/dobę
  • Dzieci starsze i młodzież: 1300 mg/dobę

Bardzo dobrym źródłem wapnia są produkty mleczne: mleko, jogurty, sery. Należy tylko uważać na wszelkie modyfikacje serków i jogurtów, ponieważ często kryją one w sobie znaczne ilości cukru a to może pogłębiać zaparcia. Dobrym źródłem wapnia są także ryby a dla dzieci, które wykazują alergie także produkty roślinne: brokuł, groszek, fasola, rabarbar.

Produkty zalecane:

  • Pieczywo razowe, otręby pszenne, płatki owsiane, płatki kukurydziane bez dodatku cukru, kasza gryczana, ryż brązowy, mąka razowa
  • Mleko, jogurty naturalne, kefiry, maślanki
  • Surówki warzywne (najlepiej z dodatkiem otrębów)
  • Owoce: świeże, suszone, w postaci soków i przecierów
  • Jaja, mięso, ryby, tłuszcze i cukier – zgodnie z zaleceniami dla danego wieku dziecka
  • Wody mineralne, soki, kompoty, herbaty

Produkty przeciwwskazane:

  • Jasne pieczywo, wyroby cukiernicze, ryż biały, kasza manna, mąka ziemniaczana
  • Kwaśne mleko
  • Tłuste mięsa, wędliny, smalec, boczek
  • Warzywa wzdymające: kapustne, cebulowe, nasiona rośliny strączkowych
  • Dżemy wysokosłodzone, czekolada i kakao (zmniejszają perystaltykę jelit)
  • Słodkie napoje, mocna herbata, kawa
PODZIEL SIĘ
Agnieszka Maciuła
Dietetyk kształcący się nadal na dziennych studiach magisterskich. Mimo dalszej nauki zdobyła już praktykę zawodową w wielu szpitalach i poradniach dietetycznych w Rzeszowie. Uczestniczyła w akcjach organizowanych przez Banki Żywości oraz Koło Naukowe Dietetyków UR, a przez trzy lata studiów uczestniczyła w wielu kursach dotyczących m.in. żywienia w anoreksji, chorobach cywilizacyjnych i celiakii. Prywatnie jest miłośniczką dziennikarstwa i troskliwą opiekunką zwierząt.