smaczna kolacja dla dwulatka
źródło: shutterstock

Często słyszymy o śniadaniu, jako o najważniejszym posiłku w ciągu dnia, tymczasem kolacja w diecie małego dziecka jest równie ważna. Determinuje spokojny sen i dobre samopoczucie następnego dnia a przede wszystkim – prawidłowy rozwój delikatnego jeszcze układu pokarmowego dziecka. Poznamy dzisiaj zasady i przykłady zdrowej kolacji dla dwulatka.

Zmieniamy przyzwyczajenia z wcześniejszych lat

Po okresie niemowlęctwa małe dziecko ma już wyrobione określone nawyki, które później mogą zostać ugruntowane lub zmienione przez coraz bardziej urozmaiconą – niekoniecznie zdrową – dietę.  Dziecko do tej pory otrzymywało kolacje raczej w postaci kasz na mleku.

Teraz – po ukończeniu dwóch lat – przyszedł czas na zmiany. Dużo zależy tutaj od rodziców, ponieważ prawidłowe postępowanie pomoże wspierać nie tylko rozwój układu pokarmowego dziecka, ale także wspomoże rozwój jego mowy. W wieku dwóch lat dziecko staje się coraz bardziej aktywne i samodzielne – pozwalając mu decydować o tym, co zje oraz na pomoc w przygotowaniu posiłku możemy w prosty sposób zapobiec neofobii.

Neofobia – niechęć do jedzenia

Między 2. a 5. rokiem życia nasilać może się zjawisko niechęci do jedzenia i poznawania nowych produktów. Najczęściej dzieci odmawiają jedzenia warzyw i mięsa, dlatego bardzo ważna jest w tym wszystkim cierpliwość rodziców, którzy próby wprowadzania nowych produktów powinni powtarzać nawet kilkanaście razy przed ostateczną porażką. Jeżeli dziecko nie jest przekonane np. do kalafiora, próbujmy podać go razem z ulubioną zupą dziecka w odstępach kilku dni.

Można go także połączyć z innymi warzywami, a w końcu przestać podawać dziecku inne dodatki. Warto tutaj zaznaczyć, że nawyki rodziców mogą być kluczowe. Dziecko często prosi o jedzenie, mimo że nie jest głodne – warto to wykorzystać, z uśmiechem, na oczach dziecka, podjadając wspomnianego kalafiora.

Kiedy i dlaczego?

Po dwóch latach powinniśmy już zapomnieć o usypianiu dziecka jedzeniem. We wcześniejszych latach niemal codziennością było obserwowanie, jak dobrze dziecko zasypia po zjedzeniu kaszki. Dwuletnie dziecko ma już jednak nieco inne wymagania. Kolacja powinna być niekonieczne płynna, a z pewnością podawana łyżeczka lub do ręki. Pozwólmy dziecku wybrudzić siebie i okoliczne meble – to także będzie bodźcem do kształtowania właściwej postawy dziecka w przyszłości.

Dziecko, po ukończeniu drugiego roku życia kolacje powinno zjadać około 2 godziny przed snem. To pozwoli na spokojne przetrawienie posiłku przez żołądek i odpoczynek całego przewodu pokarmowego w czasie nocy. Jeżeli okaże się, że dziecko tuż przed snem czuje się głodne, można podać mu kubek mleka czy kakao lub po prostu zaparzyć mu herbatę, która pozwoli spokojnie zasnąć – rumianek, melisa, lawenda.

Lekko, ale sycąco

Ostatni posiłek w ciągu dnia powinien zawierać około 20% dziennego zapotrzebowania energetycznego. Jasne jest, ze nie każdy rodzic ma od razu w głowie kalkulator, ale 20% ma być wskazówką. Kolacja powinna nie być zbyt duża, ale też nie zbyt mała – wystarczy wyobrazić sobie, że jest to coś w połowie drogi między obiadem a podwieczorkiem.

Posiłek przed snem powinien przygotować dziecko do odpoczynku, z tego względu musi on być łatwostrawny a jednocześnie dawać uczucie sytości. Jak to osiągnąć? Wystarczy stosować mądre połączenia: kasza lub ryż gotowane z warzywami, pieczona w folii ryba, jajka na twardo, naleśniki z serem a nawet zupa krem z warzyw czy kanapki. Takie połączenia, przez ograniczenie tłuszczu, pozwoli dzieci nasycić się, dodać energii na najbliższe godziny, ale także spokojnie zasnąć i rano wstać wypoczętym.

Tego na pewno unikaj!

Warto w diecie dziecka podczas kolacji unikać potraw smażonych i bardzo tłustych – długo zalegają one w żołądku przez co pracuje on jeszcze długo po pójściu spać i mogą powodować bóle brzucha. Ograniczyć należy także podaż owoców – po godzinie 18 metabolizm każdego człowieka zwalnia a owoce stają się niemal tak samo ciężkostrawne, jak słodycze.

Nie ma też konieczności popadania w paranoję: jeżeli raz na jakiś czas podamy dziecku na kolację racuchy z owocami to świat się nie zawali. Inna kwestia to podawanie tak małym dzieciom parówek – często wśród swoich pacjentów słyszę sformułowanie: „Ale przecież ja kupuję drogie parówki”. Otóż, drogie nie znaczy dobre. Nawet te parówki, które zawierają ponad 90% mięsa mogą być szkodliwe. Po pierwsze, przez zawartość dodatków do żywności, które mają polepszyć ich smak i trwałość, a po drugie ze względu na jakość mięsa w parówkach – niemal nigdy nie jest to białko pełnowartościowe, jakie możemy dziecku dostarczyć z ryb, mięsa znanego nam pochodzenia, mleka i nabiału.

Przykładowe przepisy na proste i zdrowe kolacje dla dwulatka:

Coś na ciepło

  • Omlet jajeczny z dodatkiem marchwi i pomidora
  • Fasolka szparagowa z odrobiną masła i bułki
  • Świeża ryba pieczona w folii z warzywami

Coś na słodko

  • Ryż zapiekany z jabłkiem i cynamonem
  • Kasza jaglana z  jogurtem naturalnym i rodzynkami
  • Racuchy z mąki pełnoziarnistej z jabłkami

Coś na szybko

  • Kanapka z masłem i pomidorem + koktajl jogurtowy
  • Twarożek wiejski z rzodkiewką
  • Razowy chleb chrupki + jajko gotowane na twardo

Podsumowanie

Dieta dwuletniego dziecka jest już bardzo wymagająca. Warto zadbać także o to, żeby także naszego malucha była pełnowartościowa i dostarczała dziecku energii, odpowiednich składników odżywczych, witamin i minerałów. Wbrew pozorom zadanie to nie jest takie trudne a wspieranie prawidłowego rozwoju dziecka, może być także bodźcem do zmiany nawyków dorosłych. Pamiętajmy: pierwsze 1000 dni życia dziecka ma ogromne znaczenie dla jego przyszłości!

PODZIEL SIĘ
Agnieszka Maciuła
Dietetyk kształcący się nadal na dziennych studiach magisterskich. Mimo dalszej nauki zdobyła już praktykę zawodową w wielu szpitalach i poradniach dietetycznych w Rzeszowie. Uczestniczyła w akcjach organizowanych przez Banki Żywości oraz Koło Naukowe Dietetyków UR, a przez trzy lata studiów uczestniczyła w wielu kursach dotyczących m.in. żywienia w anoreksji, chorobach cywilizacyjnych i celiakii. Prywatnie jest miłośniczką dziennikarstwa i troskliwą opiekunką zwierząt.